Menu

Moja dłoń nie parzy. A Twoja?

czyjaś-, obok- i auto- terapia.

Wspomnienie

kkk8884

 szysz

Wiszę sercem do dołu
wśród coraz cieńszymi gałęziami
Pod głową dymi mi coś poranną mgłą
Nad nogami jeszcze migocze gwiazdami
Ale już przedświt poranka przebija się przez ciemność
Przeżyłem zimę czekając na pąk
Wiosnę szukając zieloność
Lato liściem będąc radosnym
z pełną świadomością zbliżającego się końca
Teraz spadam łzą pretensjonalną jak co rok
By dostarczyć koloru grobom szarym
Z kręgiem ludzi stojących
Cienia bycia razem tęskniących
Słabe wspomnienie coś jak płomień znicza
Co gdy niekomercyjne byle wiatr wycisza
pfff
Pięciodniowy znicz
Tylko ten coś wart kto dziś
 

© Moja dłoń nie parzy. A Twoja?
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci